Bez prawa jazdy i po alkoholu uderzył motocyklem w znak i drzewo
Region
Pon. 05.10.2026 12:57:51
05
paź 2026
paź 2026
Poważne obrażenia odniósł 37-letni motocyklista, który w nocy zjechał z drogi i uderzył w znak drogowy oraz drzewo. Mężczyzna zdołał jeszcze powiadomić służby o wypadku, jednak podczas rozmowy telefonicznej rozładował mu się smartfon. Jego odnalezienie wymagało zaangażowania policjantów i strażaków. Jak się później okazało, 37-latek nie miał prawa jazdy, a motocykl, którym kierował, nie miał aktualnych badań technicznych. Od kierującego pobrano krew do badań na obecność alkoholu.
Do zdarzenia doszło w niedzielę, 4 października w nocy. Przed godz. 23:00 dyżurny łukowskiej komendy otrzymał telefon od młodego mężczyzny, który poinformował o wypadku. Z jego relacji wynikało, że jadąc motocyklem z Łukowa w kierunku Krzywdy, na zakręcie zjechał z drogi i uderzył w drzewo. Mężczyzna powiedział również, że znajduje się w lesie i jest poważnie ranny.Problemem było ustalenie dokładnego miejsca wypadku. Motocyklista nie potrafił go wskazać, a jedynie opisywał znajdujące się w pobliżu drzewa. Zanim udało się uzyskać więcej informacji, bateria w jego smartfonie rozładowała się i kontakt został przerwany.
Do poszukiwań rannego 37-latka skierowano wszystkich policjantów będących wówczas na służbie. W działania włączyli się również strażacy. Analiza przekazanych przez motocyklistę informacji, znajomość terenu oraz zaangażowanie służb przyniosły rezultat. Mężczyzna został odnaleziony w lesie przy drodze pomiędzy Krzywdą a Adamowem.
37-latek doznał poważnych obrażeń w wyniku uderzenia w znak drogowy i drzewo. Został przetransportowany karetką do szpitala.
Policjanci pracujący na miejscu ustalili, że motocykl marki KTM, którym kierował mężczyzna, nie miał aktualnych badań technicznych. Okazało się również, że 37-latek nie posiadał prawa jazdy. Od kierującego pobrano krew do badań, które mają określić zawartość alkoholu w jego organizmie.
Po poprawie stanu zdrowia motocyklista zostanie przesłuchany. Policjanci będą ustalać szczegółowe okoliczności zdarzenia oraz bezpośrednią przyczynę wypadku.
Źródło: KPP w Łukowie


2 komentarze
Powinno się obciążyć kosztami tego pijanego motocyklistę. Ile nas społeczeństwo, czyli podatników kosztuje praca policji i strażaków, żeby szukać i ratować jednego pijanego bezmózga. Gdyby go obciążyć kosztami, to by spłacał przez kilka lat i może nabrał by pokory i rozumu. Dlaczego porządni obywatele muszą płacić na pijaków i i drogowych przestępców??
Masz rację...