46.PPP: Razem ku Jasnej Górze
Siedlce
Czw. 06.08.2026 18:46:15
06
sie 2026
sie 2026
Kolejny dzień wędrówki mają za sobą pątnicy 46. Pieszej Pielgrzymki Podlaskiej na Jasną Górę. Czwartek, 6 sierpnia, był wyjątkowy, ponieważ od tego dnia obie kolumny pielgrzymki podążają już wspólną trasą przed oblicze Matki Bożej Jasnogórskiej.
Pątnicy pokonali dziś kolejne kilometry pielgrzymiego szlaku. Grupy wędrujące z Czarnolasu dotarły do Ciepielowa, pokonując trasę liczącą 26 kilometrów, oraz do Wielgiego – po przejściu 31 kilometrów. Z kolei pielgrzymi, którzy rano wyruszyli z Łagowa, dotarli do Wielgiego po przebyciu 29 kilometrów. Na trasie odwiedzili parafie w Zwoleniu i Jasieńcu Soleckim, gdzie tradycyjnie spotykali się z życzliwością gospodarzy i mieszkańców.Dzisiejszy etap należał do wymagających. Wysoka temperatura i palące słońce sprawiały, że każdy kilometr wymagał od pielgrzymów dodatkowego wysiłku i wytrwałości. Mimo trudnych warunków atmosferycznych nie gasła jednak radość wspólnego pielgrzymowania. Modlitwa, śpiew oraz wzajemne wsparcie pomagały pokonywać zmęczenie, a na twarzach wielu pątników nie brakowało uśmiechu.
Zobacz Galerię
30 Zdjęć
Zobacz Galerię
48 Zdjęć


2 komentarze
To bliskość Boga i Matki Najświętszej w drugim człowieku daje taką łaskę nieugiętej chęci aby iść dalej i czuć w sercu radość. Zatroskanie o dzień powszedni odchodzi na plan dalszy, bo to inni pomagają nam w tych trudach i się o nas troszczą. Pozdrawiający pielgrzymów, karmiący, mają ogromny wpływ na poczucie jedności wierzących w Boga. Pozdrawiam serdecznie i żałuję, że mnie tam nie ma .
można powiedzieć, że pomysłowość ludzka nie zna granic. Ale jedno może zadziwiać, zastanawiać i zachwycać - upał 40 stopni, a oni idą, śpiewają i śmieją się. Skąd bierze się ta siła, ta moc, co ich niesie mimo upału, a później burzy z gradem, o której po apelu mówił ks Broński. Co sprawia, że idą z taką pogoda ducha. Jak widać nawet na postojach nie wszyscy zmieszczą się w zacienionych miejscach - ale to nic, nadal jest uśmiech i radość w oczach. Żeby zrozumieć ten fenomen trzeba samemu doświadczyć fizycznego pielgrzymowania, tego trudu, bólu. ale i radości, a zwłaszcza wspólnoty. Dobrze, że gdy już zdrowie nie pozwala, to można chociaż przez transmisję w Faro tv poczuć ten klimat ponownie i łzy z oczy nie raz popłyną. Szczęść Boże kochani pielgrzymi - idźcie dalej z pieśnią na ustach, na szczęście ma być ładna pogoda i mniejszy upał, bo zaczynają się ciężkie etapy, długie, a później górzyste. Niech czuwa nad wami Matka, do której tak uparcie dążycie.